Stary Rok, Nowy Rok, Stary Rok, Nowy Rok, czyli moje nieobiektywne podsumowanie 2009.

2009. Cztery cyfry. Dla mnie - mój najlepszy rok dotychczas w rapie. Zwiedziliśmy prawie całą Polskę z koncertami, zbudowaliśmy studio, nagraliśmy 'Vis a Vis', nakręciliśmy do tej płyty klip i nagrałem połowe kawałków na solo. Oprócz tego ze 30 zwrotek gościnnych dla ludzi z całego kraju. Sumując, nie wiem czy to dużo, ale ja jestem zadowolony.:)

W urodziny dostałem kopa w dupę z pracy, nie ma to jak prezenty, prawda? Wróćmy do sytuacji w rapie rodzimym. Podziemie zaczęło żyć własnym życiem, innym od mainstreamu. Małpa, mixtape Tetrisa, Wena i Rasmentalism, Vis a Vis, solo Shota (chyba wyszło w 2009?) kolejność dowolna. Jeśli coś ciekawego pominąłem, to przez nieuwagę. Ortegi i producenckiej płyty Quiza nie słyszałem, wbiło mi się tylko, że na tej drugiej Wena nie potrafi 'palcy kłaść na keyboard'. Nie wiem czemu, ale lubię ten wers.;) Palców czy palcy się pisze? Już sam nie wiem. Sprawdźcie też płytę duetu Emtes/Owat - 'Punkt Widzenia', przeszła trochę bez echa w natłoku premier ubiegłego roku. Z ciekawych wiadomości - Projekt Nasłuch doczeka się legala, kongratulejszyns dla ludzi o twarzach morderców, czyli Orzeu'a i RDi.

Mainstream? Tede robił największy szum, nagrał pewnie więcej kawałków, niż przez ostatnie 5 lat. Rok Tedego? Dla mnie chyba to był rok Mesa. Dwa świetne single, mega dopracowana płyta i każdy feat zamiatający gości, gdziekolwiek Mesiwo by się nie udzielił. Pyskaty nagrał świetną płytę, O.S.T.R. tak samo. Młodziak, zaskoczył świeżością płyty, która powinna niczym nie zaskoczyć (biorąc pod uwagę, że to Kronika Remix, a nie całkiem nowy projekt). Wielki plus. Afera z Hensonem? Lubie Hensona jako kolegę. Zeus poszedł za ciosem, Tetris wreszcie doczekał się legala, zasłużył na niego dawno. Fabuła uderzyła mocno, spora w tym zasługa gości i ich doboru. Choć cała trójka i bez gości nagrałaby dobry album, jestem pewien. Zjawisk typu Monopol nie skomentuje, to było po melanżu. Szkoda tylko, że leży to na półce 'Polski Hip Hop' w Empikach. Chada nagrał dobry uliczny album, spotkał się z ciepłym przyjęciem, pomimo sporych problemów życiowych. Wall-e wrócił, ciekawa pozycja. Sobota potwierdził, że jest dobrym MC ze świetnym uchem do bitów. PMM nie zdążyło w 2009, myślę, że w tym roku narobią trochę szumu.

Za dużo porobiło się beefów i dissów w tamtym roku. Pierdoli się trochę we łbach, poobrażajmy się wszyscy. Istot typu Massey chyba nie powinno się dissować, a jeśli już to na instrumentalach. Producent to też człowiek, zrobienie bitu wymaga sporo pracy, którą ów producent mógłby wykorzystać np. na spacer z kobietą lub wypicie piwa. Sporo ludzi pyta mnie, co sądzę o incydencie w Zielonej Górze. Zielona Góra? Grałem tam. Dobry kebab tam robią z frytkami. Trochę niepotrzebnie odkopał się z mauzoleum beef Tetrisa z Ciechem, już dawno zapomniany.

Dobra, nie mówię już słowa 'beef', choć wegetarianinem nie jestem. Zwróćcie uwagę na nową fale producentów w Polsce - DonDe, Radonis, Zbylu i kilku innych, do których może należeć jutro w rodzimym rapie. Na dziś, producent roku 2009? Sir Michu, pokazał klasę. Pewnie wiele ciekawych pozycji wypadło mi z głowy, niekoniecznie je celowo zignorowałem. Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie zwrotki serdecznie żałuje.

Oby 2010 był lepszym rokiem niż 2009 dla nas wszystkich.
Ero, nagraj solówkę !
Z pozdrowieniami
Raca